Blog > Komentarze do wpisu
Nowy cykl na blogu: SPORTOWCY ZNANI I MNIEJ ZNANI

Odcinek pierwszy: Pierre van Hooijdonk

 

 

Rok 2002. Feyenoord Rotterdam idzie jak burza w Pucharze UEFA. W fazie ćwierćfinałowej trafia na Glasgow Rangers. Pierwszy mecz, rozegrany w Szkocji, kończy się remisem 1:1. Rewanż w Rotterdamie lepiej zaczynają goście - od 26 minuty po golu McCanna prowadzą 0:1. Do czasu...

W 37 minucie, po faulu zawodnika "The Gers" piłkę na 22-23 metrze ustawia Pierre van Hooijdonk. Podbiega do piłki, drobi kroki i... we wspaniałym stylu przerzuca piłkę nad murem, strzelając tuż przy prawym słupku obok bezradnego Stefana Klosa. Komentujący ten mecz dla TVP Jacek Jońca drze się wniebogłosy, zachwalając precyzję i kunszt piłkarski napastnika reprezentacji Holandii. Mija około 7-8 minut, a zespół z miasta szczycącego się największym na świecie portem, ma ponownie okazję na strzelenie gola z wolnego, z tej samej pozycji co przedtem. Znów do piłki podchodzi van Hooijdonk i niemal z chirurgiczną precyzją wykonuje ten stały fragment gry idealnie tak samo, jak przed kilkoma minutami. Bramkarz Rangersów znów kapituluje, zaskoczony zapewne regularnością napastnika gospodarzy, a Feyenoord prowadzi już 2:1. I teraz puenta całej sytuacji. Po tej bramce, "Mistrz komentarza" Jacek Jońca wypowiadał zdania z tak ogromną egzaltacją, że dosłownie zachrypł. Widz mógł odnieść również wrażenie, iż pan Jacek się po prostu... popłakał ze wzruszenia.

A teraz krótka biografia Pierra van Hooijdonka, zaczerpnięta z Wikipedii...

Pierre van Hooijdonk (ur. 29 listopada 1969 w Steenbergen), holenderski piłkarz, grający na pozycji napastnika.

Van Hooijdonk na początku grał w zespołach juniorskich takich jak: SC Welberg i VV Steenbergen. Profesjonalną karierę zaczynał w 2 lidze holenderskiej w RBC Roosendaal. W 1991 roku był już zawodnikiem NAC Breda. W sezonie 1992-1993 awansował z tym zespołem do Eredivisie a sam został królem strzelców na drugim froncie z 26 golami. W 1 lidze również nie zawiódł i w kolejnym sezonie (1993-1994) zdobył 25 bramek. W następnym w rundzie jesiennej zdobył 10 bramek po czym odszedł do Celtiku Glasgow. Tam również wykazywał swój kunszt strzelecki i w Scottish Premier League zdobył łącznie 44 bramki w 68 meczach. W styczniu 1997 roku opuścił Celtic i przeniósł się do angielskiego Nottingham Forest. Udany miał tylko drugi sezon gry (1997-1998), kiedy to zdobył 29 bramek w 42 meczach w 2 lidze. W następnym sezonie odniósł kontuzję i zagrał tylko w 21 meczach i strzelił 6 bramek. Wrócił więc na 1 sezon do Eredivisie do zespołu Vitesse Arnhem, w barwach którego był wicekrólem strzelców ligi z 25 golami. Sezon 2000-2001 to już gra w barwach Benfiki Lizbona, do której przyszedł za 6,8 miliona euro i 19 bramek w 30 meczach. W 2001 roku następuje transfer do Feyenoordu Rotterdam, z którym osiągnął wielki sukces zdobywając w tymże sezonie 2001-2002 Puchar UEFA. Oba sezony w Feyenoordzie Rotterdam również obfitowały w bramki strzelone przez van Hooijdonka – 52 w 61 meczach. W lecie 2003 zostaje sprzedany za milion euro do tureckiego Fenerbahce Stambuł, gdzie przez 2 lata strzela 32 bramki w 52 meczach. Od sierpnia 2005 roku ten czarnoskóry napastnik był ponownie zawodnikiem NAC Breda a w styczniu 2006 roku po raz drugi zatrudnił go Feyenoord, z którym zajął 3 miejsce w Eredivisie. Van Hooijdonk słynie nie tylko z bardzo dobrego wykończenia akcji, ale także ze świetnie wykonywanych stałych fragmentów gry, a przede wszystkim strzałów z rzutów wolnych.

W reprezentacji Holandii zadebiutował 14 grudnia 1994 roku w wygranym 5-0 meczu z Luksemburgiem. W kadrze zagrał 46 razy i strzelił 14 bramek. Obecnie coraz starszy van Hooijdonk już nie gra w reprezentacji, z którą wystąpił MŚ w 1998 oraz Euro 2000 i Euro 2004.

...no i oczywiście bramki van Hooidonka z wspaniałej dla Feyenoordu edycji Pucharu UEFA 2001/2002 (w tym opisane powyżej gole z meczu z Rangersami). Klub z Rotterdamu zdobył wtedy to trofeum po zwycięstwie 3:1 nad Borussią Dortmund:

 

 

Teraz w Feyenoordzie nie jest już tak różowo jak przed laty. Klub jest w poważnych tarapatach finansowych, a w lidze ośmiesza się kolejnymi porażkami z przeciętniakami typu Nac Breda czy NEC Nijmegen. Ostatnio, mimo pomocy trenera Leo Beenhakkera, "De Kameraden" przegrali baraże o Puchar UEFA, co jeszcze przed rokiem byłoby nie do pomyślenia. Zresztą, widok zalewającego się łzami van Hooidonka po porażce 5:1 z Heerenven mówi chyba wszystko:

 

 
Przynajmniej na FIFIE 2006 bohaterowi niniejszej notki wychodzi wszystko:

 

 

 

 

wtorek, 29 maja 2007, mily77

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Mój obrazek=P
Blogi Sportowe Najlepsze Blogi page rank