Nie ma w polskiej lidze bardziej nieprzewidywalnego napastnika niż Piotr Włodarczyk. Napastnik warszawskiej Legii potrafi przespać ponad połowę piłkarskiego sezonu, by w jego końcówce strzelać gola za golem. Potrafi strzelić pięknego gola z dystansu, by po chwili nie trafić z paru metrów do pustej bramki. Prześmiewcy jego talentu ustawiliby go zapewne w jednej linii z Grzegorzem Rasiakiem jako "atak marzeń". Z kolei fani popularnego "Nędzy" przypomną zapewne krytykom strzelone przez niego bramki w meczu z Szachtarem Donieck:
Jaka przyszłość czeka "Włodara" w Legii? Jeszcze we wrześniu ubiegłego roku jego dalszy pobyt w klubie z Łazienkowskiej wydawał się mało możliwy. Wszakże Włodarczyk po serii fatalnych występów został odsunięty od zespołu, a po przywróceniu do składu dalej nie błyszczał formą. Jednak ostatnie świetne występy mogą sprawić, że wychowanek Zagłębia Wałbrzych kolejny sezon będzie w mistrzowski sposób marnował stuprocentowe sytuacje w zespole "wojskowych", doprowadzając do szewskiej pasji fanów z "Żylety".
Na koniec parę ciekawostek na temat Piotra Włodarczyka...
- Piotr Włodarczyk w 255 meczach ligowych strzelił 89 goli. Daje to w zaokrągleniu 0,35 bramki na mecz,
- w zakończonym niedawno sezonie 2006/07 dziesięciokrotnie wpisywał się na listę strzelców, grając w 23 spotkaniach (0,43 bramki na mecz).
- zaliczył krótki zagraniczny epizod - w sezonie 2001/02 zagrał 7 spotkań w barwach Auxerre i... nie strzelił żadnej bramki,
- jego pseudonimy to: "Nędza" (nadany przez Oresta Lenczyka podczas gry w Ruchu Chorzów), "Włodar", "Władeczek",
- Jako pierwszy Legionista w historii strzelił w jednym meczu cztery gole, które były jednocześnie wszystkimi strzelonymi przez Legię; miało to miejsce podczas spotkania Pucharu Polski Hetman Zamość - Legia Warszawa (0:4) (2005/06),
- Rozegrał 4 mecze w reprezentacji Polski, w których strzelił 2 gole. Jego średnia liczba strzelonych goli na 90 minut (czas trwania pełnego meczu piłkarskiego) gry w kadrze wynosi w zaokrągleniu 0,78; jest to jedna z najlepszych średnich w historii polskiej piłki nożnej,
- w meczu z Austrią Wiedeń (puchar UEFA, 2004 rok) nie trafił do bramki z odległości jednego metra (piłka trafiła w słupek)!
- jest bratem byłej lekkoatletki Urszuli Włodarczyk.
...przezabawny filmik podsumowujący jego dokonania w Legii...
a także wywiad , który będzie znakomitym uzupełnieniem niniejszej notki:

Piotr Włodarczyk potrafi zaskakiwać. Mimo to ciężko wyobrazić sobie bez niego obecną Legię...
Oficjalna strona Piotra Włodarczyka (trochę zdezaktualizowana: http://wlodarczyk.igol.pl/