|
Blog > Komentarze do wpisu
Michał Sławuta - A kto to jest?
Mało kto kojarzy pewnie takiego bramkarza jak Michał Sławuta. Niedoceniany w Polsce, znalazł swą przystań na Półwyspie Skandynawskim. W ciągu pięciu lat zdołał zapracować sobie tam na naprawdę solidną markę, o czym świadczy fakt zostania najlepszym piłkarzem ostatniego sezonu w klubie FC Lahti. ![]() Pierwszy raz o Sławucie usłyszałem dokładnie w marcu 2000 roku. Wtedy to rozgrywał swoje trzecie spotkanie w I lidze w barwach ŁKS-u Łódź, którego jest wychowankiem. We wcześniejszych sezonach musiał ustępować miejsca słynnemu "Bodziowi W.", dlatego spotkanie z Ruchem Radzionków było z pewnością dla niego ważne. No i rzeczywiście, Sławuta czymś mi zaimponował. Po mocnym strzale Roberta Sierki popisał się niezwykle efektowną paradą, wybijając zmierzającą idealnie w okienko piłkę na rzut rożny. Dużo było w tym zagraniu działania "pod publiczkę" (jakie niejednokrotnie stosują "bramkarze-paradziarze" tacy jak Majdan czy Ricardo), niemniej jednak gołym okiem było widać, że młody golkiper ŁKS-u ma niebagatelne możliwości, mimo grzania ławy przez kilka sezonów pod rząd. Ogólnie rzecz biorąc, Michał Sławuta kariery w Polsce nie zrobił. ŁKS wypożyczał go gdzie popadnie: do Nowego Dworu Mazowieckiego, do Zduńskiej Woli, do Ząbek. Była jeszcze roczna przygoda z Hetmanem Zamość, po której nastąpił niespodziewany zwrot sytuacji. Sławuta trafił do fińskiego klubu Haka Valkeakoski. Tam od razu stał się czwartym bramkarzem. Wydawało się zatem, że szanse na grę w wyjściowej jedenastce ma takie jak na wygraną w totka. A jednak. Przed meczem Haki z Newcastle w Pucharze UEFA dwóch rywali Polaka dosięgły kontuzje, a trzeci musiał pauzować za kartki. Sławuta w stu procentach wykorzystał swoją szansę, walnie przyczyniając się swoją postawą do sensacyjnego, bezbramkowego remisu z solidnym zespołem Premier League. Finowie nie kryli zachwytu, co pozwoliło zagrać naszemu bramkarzowi w 11 spotkaniach ligowych. Kraj słynący ze Świętego Mikołaja wyraźnie przysłużyć się Sławucie, bowiem bronił ogółem w aż 124 tamtejszych spotkaniach ligowych. Zdecydowaną ich większość rozegrał w swym ostatnim klubie FC Lahti. Od 4 grudnia br. jego nowym pracodawcą jest Ljungskile SK, beniaminek szwedzkiej Eliteserien. -To bardzo dobry bramkarz i bardzo nam na nim zależało, zwłaszcza że interesowały nim również inne kluby. W fińskiej pierwszej lidze posiada bardzo wysoką renomę - powiedział trener Ljungskile SK David Wilson. A fakt, jak popularny jest Michał Sławuta w Lahti, najlepiej oddaje poniższy filmik: czwartek, 06 grudnia 2007, mily77
Tagi:
Michał Sławuta
TrackBack
Komentarze
albiceleste10
2007/12/06 19:58:46
Ja pamiętam Sławutę z tego, że zanim jeszcze trafił do Skandynawii, to prezentował okazały egzemplarz mody fryzjerskiej typu "krótko z przodu, długo z tyłu" :)))
2007/12/07 19:52:15
widze ze chlopak serio popularny jesy na polwyspie skandywanwskim :), ja w sumie w zyciu o nim nie slyszalem. Ale w Polsce uwazam ze zawsze mielsimy bardzo dobrych bramkarzy wiec to napewno nie jedyny wyjatek, ktory zostal zapomniany, jest pewno jeszcze wiele takich Slawutów :).
Gość: , host-89-228-22-240.zamosc.mm.pl
2008/04/07 19:28:39
To co on wyprawiał w Hetmanie Zamość w sezonie 2001/2002 to było mistrzostwo, sądzę, że gdyby go ktoś wtedy wypatrzył to konkurował by z Dudkiem w kadrze!!!!
|
|