Blog > Komentarze do wpisu
Sportowcy znani i mniej znani: Grzegorz Skwara


Czytając między wierszami można wywnioskować: Grzegorz Skwara najzwyczajniej w świecie oskarża kolegów z Rakowa Częstochowa, że sprzedali decydujący o awansie do I ligi mecz z Arką Nowa Sól (mecz odbył się przed rokiem, Raków przegrał 3:2, choć prowadził do przerwy 0:2 a do 82 minuty 1:2). Trudno się nie zgodzić, zwłaszcza po zobaczeniu bramek zdobytych przez Arkę:



Sprawę "cudu w Nowej Soli" podejmowali już inni blogerzy. Ja zaś zajmę się szerzej osobą Grzegorza Skwary - piłkarza, który jak sam mawia, z niejednego pieca chleb jadł. Najwięcej lat swojej sportowej kariery spędził w Rakowie Częstochowa. Nie zmienia to jednak faktu, że wielu kibiców spod Jasnej Góry po ubiegłorocznej wpadce nie żywi do niego zbyt wielkiej sympatii, obarczając piłkarza winą za upokarzającą porażkę: http://w665.wrzuta.pl/audio/5P7a6UapE8s/skwara (komentarze pod plikiem)

Z zakamarków pamięci odgrzebałem scenę z początku drugiej połowy lat 90: dwaj młodzi-zdolni piłkarze Rakowa Grzegorz Skwara i Jacek Magiera udzielają wywiadu telewizji, zadowoleni ze zwycięstwa zespołu w meczu ekstraklasy. Większą karierę z tej dwójki zrobił Magiera, przez parę ładnych lat grając w warszawskiej Legii. Skwara po spadku Rakowa do II ligi, powróci do najwyższej klasy rozgrywkowej w barwach Ruchu Chorzów i Górnika Łęczna, zaliczając w niej łącznie 131 meczów i strzelając 21 bramek. Jak na zawodnika, który zagrał ponad 30 razy w młodzieżowej reprezentacji Polski, nie jest to wynik imponujący. Dlatego można go uznać za piłkarza tylko ciut wybijającego się ponad ligowa przeciętność. Być może Skwara zrobiłby większą karierę, gdyby wcześniej odszedł z Rakowa. A tak, wojaże zagraniczne pana Grzegorza skończyły się jak dotychczas na szwajcarskim FC Solothurn, greckim APS Zákynthos i niemieckim SV Eintracht Seebad Ahlbeck 48.

Są jednak cztery historie, z których warto zapamiętać Grzegorza Skwarę:

1. W barwach Ruchu Chorzów zdarzyło mu się zagrać przeciwko słynnemu Interowi Mediolan na słynnym San Siro. "Niebiescy przegrali 1:4, Skwara strzelił bramkę honorową.

2. 06.10.2003, mecz Górnik Łęczna - Polonia Warszawa.
"Ósma kolejka przeszła do historii futbolu z powodu kuriozalnej bramki, jaką w ostatniej minucie spotkania zdobył Grzegorz Skwara. Bramkarz „Polonii” Warszawa, Robert Gubiec, położył piłkę tuż za narożnikiem pola karnego i gestykulując starał się coś powiedzieć sędziemu, znajdujący się w pobliżu Grzegorz Skwara, podbiegł do piłki i mijając jeszcze próbującego ratować sytuację obrońcę Polonii, zdobył zwycięską bramkę, dającą „Górnikowi” powrót na pozycję lidera ekstraklasy." Źródło: http://wydarzenia-leczna.pl/viewpage.php?page_id=9



3. Oskarżał kolegów, a sam nie lepszy. Okazało się bowiem, że i Grzegorz Skwara brał udział w procederze korupcyjnym, skuszony pieniędzmi oferowanymi przez Janusza W. w sezonie 2003/2004. Do zatrzymania zawodnika doszło w ubiegłym sezonie, gdy występował w barwach I-ligowej Floty Świnoujście. Aktualnie jest zawieszony przez zarząd PZPN, trenując po drugiej stronie wyspy Uznam, w niemieckim SV Eintracht Seebad Ahlbeck 48. Więcej na ten temat możecie poczytać w artykule internetowego wydania "Głosu Szczecińskiego" Autor tekstu próbuje nieco usprawiedliwić piłkarza, nadmieniając, że oferowano mu naprawdę duże pieniądze i awans sportowy (cokolwiek to miało oznaczać), że kończył mu się kontrakt z Łęczną i że piłkarz był od niedawna szczęśliwym mężem i ojcem. Jak dla mnie, nie są to okoliczności rozgrzeszające biorącego łapówkę. Na razie Skwara walczy o powrót na boisko. Ma do tego prawo, bo PZPN nie raczył zawiesić pozostałych skorumpowanych zawodników, w związku z czym bezceremonialnie grają oni po II, III ligach.

UPDATE: 24.07 Wydział Dyscypliny PZPN odwiesił Grzegorza Skware. Piłkarz dobrowolnie podda się karze i zapłaci karę finansową, niezależną od kary, która go zapewne czeka w procesie cywilnym.

4. Boiskowy pseudonim Grzgorza Skwary? "Paker". Piłkarz był bowiem rozpoznawany na ligowych boiskach głównie po swojej imponującej muskulaturze. 



 
czwartek, 30 lipca 2009, mily77

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/07/30 21:08:56
dobrze poznać sylwetki mniej znanych sportowcow. Jednak nie saznuje ludzi, ktorzy sa skorumpowani. Takie procedery trzeba wyplemic z polskiej pilki. Pozdrawiam i zapraszam do siebie. out-of-football.blogspot.com/
-
2009/07/30 23:13:52
widziałem jego gola na San Siro. W moim środowisku Skwara znany był przede wsazystkim z monstrualnej grubości łydek
Mój obrazek=P
Blogi Sportowe Najlepsze Blogi page rank