Wpisy z tagiem: PZPN
środa, 14 grudnia 2011
Mieć czy być? - dylematy kibica piłkarskiego
1. Spragnionych obejrzenia na żywo meczu Euro 2012 polskich kibiców z pewnością ucieszyła wiadomość, że wczoraj rozpoczęła się druga faza sprzedaży biletów na to wielkie piłkarskie wydarzenie. Niestety, działacze naszego kochanego PZPN-u postanowili jak zwykle zadbać, żebyśmy przesadnie nie skakali ze szczęścia pod sufit, i żeby smak zwycięstwa poznała wąska grupa wybrańców. Stary numer, jakim jest rozdawanie znacznej (przekraczającej przynajmniej połowę) ilości wejściówek działaczom, sponsorom i gościom imprezy, z ogólnej puli 27 tysięcy, można było przyjąć niejako "a priori". To jednak nie koniec niespodzianek - działacze (zapewne poinstruowani przez "szprytnych" marketingowców) zaczęli kombinować, jak rozwiązać problem z popytem na karty Klubu Kibica Reprezentacji Polski, a przy okazji dać zadość słowom ś.p. Janusza Atlasa, że "...w PZPN naprawdę nie pracują półanalfabeci i idioci". Mając obecnie monopol na dystrybucję, zadanie to okazało się dla nich niezbyt karkołomne. Chcesz mieć bilecik? Kup wpierw kartę Klubu Kibica i weź udział w emocjonującym losowaniu! Jakież to proste... 2. Ktoś powie, że 32 złote to nie jest majątek, skoro ma się zamiar aplikować o coś wartego co najmniej 4 razy więcej. Ale nie w konkretnej sumie tu rzecz. Równie dobrze ten nędzny kawałek plastiku mógłby kosztować 320 zł. Albo i 3200 zł. Z punktu widzenia przeciętnego kibica piłkarskiego, wrogiego organizacji pod nazwą PZPN, istota problemu jest wbrew pozorom znacznie głębsza, dotykając dylematu poruszonego w eseju Ericha Fromma pod tytułem "Mieć czy być?". Dlatego drogi kibicu uważam, że warto sobie zadać kilka pytań:
3. Zdaję sobie sprawę, że większość podejdzie do problemu arefleksyjnie, tym bardziej, że podobnych dylematów w codziennym życiu nie dostarcza nam li tylko PZPN. Ale chciałbym uświadomić wszystkich nieco naiwnie wierzących w głębsze zmiany po odwołaniu Zdzisława Kręciny (tudzież po Euro 2012), że jedynym sposobem radykalnej zmiany w związku jest doprowadzenie go do stanu bankructwa. Dlatego jak najbardziej popieram podjętą przed dwoma tygodniami inicjatywę portalu "Weszło" (niestety, trochę straciła ona impet), jak również świeżo powstałą inicjatywę "Koniec PZPN" pt. "Nie płacę haraczu PZPNowi - olewam Klub Kibica!" Parafrazując nieco słowa Cyrila Parkinsona: Związki piłkarskie
"...padają nie dlatego, że są złe, okrutne czy niesprawiedliwe; padają,
ponieważ bankrutują". PS2. Mój twitter: http://twitter.com/#!/milgord
czwartek, 01 grudnia 2011
Prawie jak Richelieu
Zdzisław Kręcina, odwołany wczoraj ze stanowiska sekretarza generalnego PZPN, ze względu na umiejętność sprawowania władzy "z tylnego siedzenia", był przez wielu porównywany do kardynała Richelieu. I aż do wczoraj analogie do tej słynnej postaci z czasów monarchii francuskiej wydawały się uzasadnione... Na nieszczęście dla zasłużonego działacza rodem z Żywiecczyny, nie znalazła w jego przypadku odzwierciedlenia w rzeczywistości modlitwa kardynała: "Boże, strzeż mnie od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam". Choć długo (przez ponad 12 lat) sobie z tymi wrogami radził, skutecznie demaskując wszelkie spiski przeciwko PZPN-owi i swojej własnej osobie, to wobec wniosku Grzegorza Laty, którego mógł do tej pory traktować jak przyjaciela, musiał po prostu skapitulować. Pytanie, czy odwołanie Kręciny jest faktycznie zapowiedzią zmian w PZPN, czy może to działanie w stylu: "Rzucimy czyjąś d... wilkom na pożarcie, żeby było tak jak jest"? Cóż, nasz kochany związek niejedną decyzją zaskoczył i niejedną jeszcze zaskoczy, zatem wpadającym w ekscytację radzę podejście do sprawy mniej emocjonalnie i wstrzymanie się z jednoznaczną odpowiedzią. Warto za to zastanowić się, jak z kierowaniem PZPN-em poradzi sobie teraz Grzegorz Lato? Odstrzeliwując Kręcinę, pozbawił się kluczowego człowieka organizującego robotę piłkarskiej centrali. Co złośliwsi powiedzą, że futbolowa machina straciła głowę. Nie mam złudzeń, że bez rzutkiego, obytego w pokrętnych związkowych realiach człowieka, prezes Lato kompletnie zbłaźni się w ostatnich miesiącach przed Euro 2012. Czyżby oznaczało to powrót z zaświatów Michała Listkiewicza, który wczoraj jak tylko mógł kadził swojemu byłemu podwładnemu? To okaże się już wkrótce... PS1. Zapraszam na profil mojego bloga na Facebooku: http://www.facebook.com/milgord
niedziela, 14 sierpnia 2011
Raz, dwa, trzy... Kręcina wypity
Gdy przeczytałem o aferze alkoholowej z udziałem sekretarza PZPN Zdzisława Kręciny, niemal od razu przypomniał mi się fragment piosenki zespołu Grupa Operacyjna pod tytułem "Pusty stadion", nagranej przy okazji inicjatywy "Koniec PZPN" (która notabene przycichła i raczej zamierzonego skutku nie przyniesie...). Fragment ten brzmiał następująco: "Twarz polskiej piłki ma nazwisko Kręcina... Czy to ironia losu, czy raczej k...a kpina?" Przypomniał mi się również ten oto filmik:
Aż nie chce się tego szerzej komentować. Spuszczę więc na nasz kochany związek swoją zasłonę milczenia....
poniedziałek, 16 maja 2011
Sparingowe propozycje
Długo nie było wiadomo, z kim zagra reprezentacja Polski zaplanowany na 5 czerwca mecz towarzyski. Ostatecznie udało się nakłonić do przyjazdu Argentynę B. Ale gdyby w przyszłości znów nikt nie chciał z nami grać, to proponuję szukającej sparingpartnerów firmie Sportfive, ażeby skorzystała z moich poniższych sugestii, w celu rozładowania napięcia wynikłego z tej niezręcznej sytuacji...CZYTAJ DALEJ >>>
Bonus: Antoni Piechniczek o Szwedach i Duńczykach - http://milgord.blox.pl/resource/Piechniczek__Szwedzi_Dunczycy_www.alejaja.pl.mp3. PS. Zapraszam na profil mojego bloga na Facebooku: http://www.facebook.com/pages/Tylko-I-Wylacznie-O-Sporcie-milgordbloxpl/179740745373311 PS2. Mój twitter: http://twitter.com/#!/milgord |
Zakładki:
Ciekawe strony
Euro 2012
Masz coś ciekawego do napisania?
Piszę również na:
Polecane blogi
Sportowcy znani i mniej znani
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||