Wpisy z tagiem: Mladen Petric

wtorek, 16 września 2008
Arogant Białkowski

Dziś w cyklu "Wspomnień czar" mała przestroga. Zobaczcie, dlaczego bramkarze nie powinni ćwiczyć żonglowanie piłką. W roli głównej: Bartosz Białkowski.



Cóż, równie idiotycznego zachowania na boisku piłkarskim ze świecą szukać. Zgadzam się w zupełności z Maciejem Iwańskim - arogancja Białkowskiego zaiste nieprawdopodobna. Żeby ośmieszać przeciwnika za pomocą swoich umiejętności, trzeba te umiejętności zwyczajnie... posiadać. Inaczej kończy się to tak, jak przed rokiem we Włocławku.

Ponieważ wykorzystaliśmy limit zmian, w bramce musiał stanąć reprezentujący obecnie Piast Gliwice Kamil Glik. Wprawdzie nie można mieć do niego pretensji za puszczone gole, ale skoro Mladen Petric pokazał, że zawodnik z pola może bronić rzuty karne, to dlaczego Glik nie mógł złapać piłki lecącej tuż obok jego ręki? Chociaż zapewne i tak by to nic nie dało... Młodzieżówka gra słabo, kompromituje się, przegrywając 0:3 z Kazachstanem, i aż zęby bolą, gdy próbujemy sięgać w przyszłość.

Najtrafniejsza wypowiedź: "Bramkarze mają czasami takie chwile, że nie wiedzą co robią." (Cezary Kucharski).

czwartek, 30 listopada 2006
Czyżby kolejne zero ???

Odpocznijmy od emocji związanych z fenomenalnymi występami polskich siatkarzy na Mistrzostwach Świata, a skupmy się na dzisiejszym meczu Wisły Kraków w Pucharze UEFA. "Biała Gwiazda" podejmie na Reymonta FC Basel i będzie to pojedynek z gatunku tych "o wszystko". Jak dotąd bowiem podopieczni Dragomira Okuki nie zdobyli nawet punktu, przegrywając spotkania z Blackburn Rovers u siebie, oraz z Nancy na wyjeździe. O ile niepowodzenie w meczu z Anglikami można przypisać na karb niefartu, o tyle porażka z Francuzami była jak najbardziej zasłużona - Wisła była po prostu słabsza w każdym elemencie kunsztu piłkarskiego od gospodarzy.

Zatem, czy istnieją jakiekolwiek szanse na zgarnięcie pełnej puli w starciu ze Szwajcarami ? Już sam awans Wisły do fazy grupowej Pucharu UEFA nie obył się bez ogromnego szczęścia, jakie notabene drużyna miała przez cały ligowy sezon (chodzi mi głównie o bramki strzelane z przypadkowych akcji w doliczonym czasie gry). Ale jak to się mówi, przyszła kryska na matyska. Zespół spod Wawelu miał fatalne zakończenie rundy jesiennej w Orange Ekstraklasie, przegrywając z GKS-em Bełchatów i ŁKS-em Łódź. Dodajmy, będąc w obu tych spotkaniach drużyną słabszą od rywala.

Z kolei FC Basel to czołowa drużyna ligi szwajcarskiej, zaznaczająca już od czterech lat swoją obecność na arenie międzynarodowej. Takie nazwiska jak Koji Nakata, Scott Chipperfield czy Delron Buckley znane są szerszemu audytorium kibiców, ze względu na m.in. niezłą grę tych piłkarzy w reprezentacjach swoich krajów. Przede wszystkim zespół jest poukładany, odpowiednio dopasowano koncepcję gry, która pozwala na walkę z najlepszymi ekipami w Europie. Doceniam także... wszechstronność piłkarzy z Bazylei, skoro napastnik Mladen Petric w świetnym stylu obronił rzut karny, ratując tym samym punkt w meczu z Nancy.

Po klęsce Amici Wronki w fazie grupowej Pucharu UEFA, marzyłem tylko, aby kolejny polski zespół, który się w tej fazie znajdzie, zdołał ugrać choćby jeden punkt. Jeśli wiślacy zagrają z podobnym zaangażowaniem i ambicją jak w meczu z Blackburn, to ten skromniutki cel są w stanie zrealizować. Dzisiejszy mecz jest też zapewne kluczowy dla Drago Okuki, gdyż od jego rezultatu może zależeć utrzymanie posady pierwszego trenera Wisły. W przypadku haniebnej klęski, Bogusław Cupiał już po raz kolejny straci zapewne swoją nadwątloną cierpliwość. A wtedy...

PS. Jeśli chcecie się dowiedzieć coś więcej o FC Basel, to wejdźcie na polską stronę o tym klubie .

 

piątek, 24 listopada 2006
Jak napasnik Petric został bramkarzem i co z tego wynikło...

 

Mój obrazek=P
Blogi Sportowe Najlepsze Blogi page rank