Wpisy z tagiem: Bartosz Białkowski

sobota, 10 grudnia 2011
Słowo o Bartoszu Białkowskim
Trochę szkoda mi Bartosza Białkowskiego. 24-letni bramkarz Southampton zapowiadał się swego czasu na naprawdę niezłego bramkarza, ze świetnym refleksem i warunkami fizycznymi. Zapewne pamiętacie jego dobre występy sprzed czterech lat podczas Mistrzostw Świata do lat 20, a szczególnie interwencje w meczu z Koreą Południową, dzięki którym utrzymaliśmy dający nam wyjście z grupy remis 1:1.

Od tego czasu sporo się zmieniło: Białkowski w kadrze trenera Michała Globisza wygrywał rywalizację z Wojciechem Szczęsnym i Przemysławem Tytoniem, a dziś jest za nimi daleko w tyle. Zaledwie kilka miesięcy po kanadyjskich mistrzostwach zawalił swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem mecz kadry U-21 z Hiszpanią, czym mocno nadszarpnął swoją bramkarską reputację.  Jakby tego było mało, od lat nie zdołał się przebić do pierwszego składu ekipy "Świętych", z której bezskutecznie próbuje się wyrwać do innego klubu (Braga, Ipswich, Wisła...).

Dziś miał ostatnią szansę, by ponownie zaistnieć w Championship po latach grzania ławy. Niestety, swoją szansę w katastrofalny sposób zmarnował. Nie ma co dalej pisać - sami zobaczcie:



"Szmata" Białkowskiego bolała fanów Southampton tym bardziej, że po raz pierwszy w bieżących rozgrywkach ich ulubieńcy nie wygrali meczu na St Mary's Stadium.

Ech, gdzie ten Białkowski z dawnych lat?



PS1. Zapraszam na profil mojego bloga na Facebooku: http://www.facebook.com/milgord
PS2. Mój twitter: http://twitter.com/#!/milgord
wtorek, 16 września 2008
Arogant Białkowski

Dziś w cyklu "Wspomnień czar" mała przestroga. Zobaczcie, dlaczego bramkarze nie powinni ćwiczyć żonglowanie piłką. W roli głównej: Bartosz Białkowski.



Cóż, równie idiotycznego zachowania na boisku piłkarskim ze świecą szukać. Zgadzam się w zupełności z Maciejem Iwańskim - arogancja Białkowskiego zaiste nieprawdopodobna. Żeby ośmieszać przeciwnika za pomocą swoich umiejętności, trzeba te umiejętności zwyczajnie... posiadać. Inaczej kończy się to tak, jak przed rokiem we Włocławku.

Ponieważ wykorzystaliśmy limit zmian, w bramce musiał stanąć reprezentujący obecnie Piast Gliwice Kamil Glik. Wprawdzie nie można mieć do niego pretensji za puszczone gole, ale skoro Mladen Petric pokazał, że zawodnik z pola może bronić rzuty karne, to dlaczego Glik nie mógł złapać piłki lecącej tuż obok jego ręki? Chociaż zapewne i tak by to nic nie dało... Młodzieżówka gra słabo, kompromituje się, przegrywając 0:3 z Kazachstanem, i aż zęby bolą, gdy próbujemy sięgać w przyszłość.

Najtrafniejsza wypowiedź: "Bramkarze mają czasami takie chwile, że nie wiedzą co robią." (Cezary Kucharski).

piątek, 05 stycznia 2007
Usłyszane, przeczytane...
"Wielka obława na złodzieja... pisuaru"
 
"Brytyjska policja poinformowała o wielkich poszukiwaniach człowieka, który w pubie w Southampton na południu Anglii dopuścił się kradzieży ... pisuaru z toalety w pubie.
Złodziej wszedł do pubu Royal Oak (pod królewskim dębem), zamówił pół pinty piwa i sączył je powoli, co jakiś czas wychodząc do toalety. Tam dał upust swej przestępczej energii, a także profesjonalizmowi - właściciel pubu przyznaje, że pisuar został zdemontowany bardzo fachowo. Złodziej zadbał nawet o zamknięcie dopływu wody.

Kamera systemu bezpieczeństwa zarejestrowała mężczyznę z wypchanym plecakiem, opuszczającego pub. Właśnie w plecaku najprawdopodobniej znajdował się biały pisuar.
 
Wszyscy zastanawiają się, jakie były motywy złodzieja. Policja nie wyklucza, że to może być jakiś hydraulik, który kradnie części i materiały, żeby móc oferować superkonkurencyjne ceny."
 
Należy mieć tylko nadzieję, że tej zuchwałej kradzieży nie dokonał...  Grzegorz Rasiak. Albo Bartosz Białkowski; w końcu mógł to zrobić... z nudów.
Mój obrazek=P
Blogi Sportowe Najlepsze Blogi page rank